1
2
Dni mijały, a ty spędzałaś z Jiyongiem coraz więcej czasu na nowo go poznając. Chłopak bardzo lubił ci dokuczać co na początku doprowadzało cię do szału, lecz po jakimś czasie przyzwyczaiłaś się do jego często samolubnego charakteru. Po dwóch tygodniach doszło do tego, że zazwyczaj każdą wolną chwilę spędzaliście ze sobą zachowując się trochę jak rodzeństwo. Wszystko wydawało się z nim tak naturalne…
_____________________________________
- Nie ma nic w lodówce- powiedział Jiyong wpychając się na kanapę, na której siedziałaś i położył się układając nogi na twoich kolanach.
-Zjadłeś wszystko co miałam. Czemu nie wrócisz do siebie?- odpowiedziałaś nie odrywając wzroku od telewizora.
-Skocz do sklepu. Nie zapomnij kupić mooncakes- odpowiedział Ji zabierając ci z ręki pilota.
-Ji, najbliższy sklep w jakim mogę kupić mooncakes jest pół godziny drogi stąd!- zawołałaś z niedowierzaniem w głosie przenosząc na niego wzrok.
-Wiem o tym- mruknął tylko będąc już w innym świecie oglądając film science-fiction.
Westchnęłaś głęboko i zrzuciłaś z siebie jego nogi, by móc wstać. Najpierw miałaś ważniejsze rzeczy do sprawdzenia niż bieganie jak pies po sklepach i wykonywanie rozkazów Jiyonga. Usiadłaś przy stole w kuchni i rozłożyłaś plik kartek. Jedyna poczta jaką dostałaś to rachunki, można było to przewidzieć. Szefowa starała ci się pomagać jak tylko mogła, ale mimo to ledwo udawało ci się wiązać koniec z końcem. Oczywiście Jiyong oferował ci pomoc, ale duma nie pozwalała ci przyjąć jego oferty. Nie po tym jak w dzieciństwie razem rozmawialiście o swojej przyszłości i marzeniach z nią związanych. Patrząc na wszystkie liczby na rachunkach od razu rozbolała cię głowa. Odsunęłaś od siebie koperty i schowałaś twarz w dłoniach oddychając głęboko i przecierając oczy ze zmęczenia. Wstałaś i przeszłaś z powrotem do salonu. Już miałaś coś powiedzieć, kiedy zorientowałaś się, że Jiyong zachowuje się dziwnie cicho. Wychyliła się za kanapę i zobaczyłaś jego spokojną twarz. Usłyszałaś równomierny oddech, chłopak głęboko spał. Uśmiechnęłaś się lekko do siebie myśląc o tym jak słodko i grzecznie wygląda, gdy śpi. Odeszłaś od kanapy i po cichu otworzyłaś szafę wyciągając z niej gruby koc. Na palcach wróciłaś do poprzedniego miejsca i zaczęłaś ostrożnie okrywać przyjaciela kocem. Mimo wszystko jest gwiazdą i naprawdę ciężko pracuje, nic dziwnego, że nawet nie wie kiedy zasypia. To wszystko musi być męczące.
Nagle twoje myśli przerwał mocny uścisk ręki na twoim nadgarstku. Ze zdziwieniem spojrzałaś na Jiyonga. Jego twarz teraz wyglądała inaczej. Lekko zaciśnięte usta, ściągnięte brwi, zmarszczone czoło. Jednak nadal spał. Próbowałaś ostrożnie rozluźnić uścisk jego ręki, ale tylko poczułaś, że jego dłoń zamyka się mocniej. W jednej chwili Jiyong cicho mrucząc coś pod nosem pociągnął cię i straciłaś równowagę. Wylądowałaś na kanapie zaraz koło niego, a jego ręce owinęły się wokół twojej talii. Głośno przełknęłaś ślinę będąc w lekkim szoku wpatrywałaś się wielkimi oczami w jego twarz, która zaczęła się rozluźniać. Chłopak nadal spał. Wydałaś z siebie dźwięk frustracji i próbowałaś wydostać się z jego objęć, lecz Ji trzymał cię na tyle mocno, że bez szarpania się nie udałoby ci się wydostać. Westchnęłaś z rezygnacją i przerzuciłaś wzrok na sufit. To było tak bardzo irytujące, że czułaś się naprawdę dobrze. Leżenie w jego objęciach sprawiało ci przyjemność. Jego ciało tak dobrze wpasowywało się w twoje… Każda luka była wypełniona. Nie wspominając już o cieple jakim czułaś… Nie wiedzieć kiedy sama również odpłynęłaś do krainy, w której problemy nie istniały, a wszystkie marzenia były w zasięgu ręki.
Następnego ranka obudził cię nagły ruch,który prawie zrzucił cię z kanapy. Leniwie otworzyłaś oczy mrucząc wyzwiska pod nosem, by zobaczyć Jiyonga wpatrującego się w ciebie z rozszerzonymi źrenicami.
-Mogę to wyjaśnić- powiedziałaś szybko nie odrywając od niego wzroku i wyciągając dłoń by złapać go za ramię. Chłopak jednak ku twojemu zdziwieniu ominął cię i podrapał się w tył głowy.
-Chyba już pójdę… mam ważne spotkanie w YG…- powiedział nie dopuszczając by wasze spojrzenia się spotkały i wybiegł z mieszkania zostawiając cię na kanapie zdezorientowaną.
Od tego wydarzenia minęły trzy dni, a Jiyong nie dał znaku życia. Ani jednego sms-a, nocnego telefonu, czy nawet wizyty po jedzenie. To zachowanie naprawdę ci się nie podobało i zaczęło cię martwić. Postanowiłaś, że jeśli w ciągu tego dnia nie odezwie się do ciebie, pójdziesz do YG building i poszukasz go osobiście. Ale co dokładnie się wydarzyło? Dlaczego nagle zaczął cię unikać jak ognia, udawać,że nie istniejesz?
Tego dnia godziny w pracy wlokły się niemiłosiernie i nie mogłaś skupić się na obowiązkach. Klienci ciągle narzekali,że ich kawa jest za gorąca, za zimna lub za słaba. Wszystko doprowadzało cię do białej gorączki.
Stary drewniany zegar wiszący na ścianie wskazał 18:00 co oznaczało koniec pracy, więc odetchnęłaś z ulgą i wrzuciłaś swój bordowy fartuch pod ladę. Szybko poszłaś na zaplecze po swoją torbę i lekko ukłoniłaś się szefowej przed wyjściem.Gdy poczułaś zimny, orzeźwiający powiew na twarzy od razu wszystko wydało się przyjemniejsze niż zatłoczona i duszna kawiarnia. Uśmiechnęłaś się lekko do siebie i ruszyłaś w stronę mieszkania wyjmując z torby słuchawki i mp3. Chwilę później twoje uszy wypełniła spokojna muzyka, w której rozpoznałaś piosenkę U-KISS- 0330. Szłaś powoli, cicho nucąc tekst razem z chłopakami z zespołu zapominając o problemach. To od zawsze był twój sposób na odcięcie się od świata.
“Na ajikdo neoreul jiul su eobseo
Jakkujakku niga saenggakna
Niga neomu bogo shipeoBamsae hansumdo jar su eobseoNae mam hanmuneur dudeurineun bitsori
Niga ddeona beorin geujari
Neomunado geuriweoseoBamsae hansumdo jar su eobseo nan”
Nagle poczułaś jak ktoś zasłania ci dłońmi oczy i ze zdziwienia podskoczyłaś w miejscu. Nagłe wyrwanie z innego świata zdezorientowało cię, ale położyłaś dłonie na tych, które zasłaniały ci widok i odwróciłaś się z uśmiechem.
-Ile miałam czekać, aż się odezwiesz?!- zawołałaś szczęśliwie, nadal nic nie widząc i ciesząc się, że Jiyong wreszcie przestał cię unikać.
________________________________________________________
No więc tak się prezentuje drugi chapter, mam już około 1/3 trzeciego, więc powinien się pokazać niedługo. Poza tym zamówiony scenariusz z Zelo również pojawi się w najbliższym czasie.
Enjoy :D /Mei.